Fu — Czynnik Propaganda letra e tradução
A página contém a letra e a tradução em português da música "Czynnik Propaganda" de Fu.
Letra
Dobra, dobra, dobra
Brutalna strefa, gdzie pierdolnąć trepa
O bogactwo zazdrość ślepa
Wysypana biała ściecha, zakrwawiona brecha
Mordobicia słychać echa
Poszkodowany typ, ten miał pecha
Dostał kurwa w mordę i narzeka
To nie nowość, nie eureka
Nienawiść sprawiedliwość waszą sądzić będzie
I tak było, i tak będzie
Beztroskie życie nigdy nie nadejdzie
Wiele umysłów z pokolenia na pokolenie uszkodzonych
Zatruty umysł nie ma pojęć wrodzonych
Wiele ludzi aż do dna przepalony
Swoją ciężką pracą spłukany
Zarobionych, wkurwionych, trzeźwych
Upalonych, na przypale, na robocie przytrafionych
Młodych łebków ogolonych, życia przestraszonych
Dokonujących czynów niezliczonych
Nadająca życia parę groszy zaszczepiony
Od tego pęka głowa, wrzask
Tylko czekaj na każdego przyjdzie czas
Bezpieczeństwo mas powierzają władzom
Kto ochroni nas przed nią samą
Na pokaz rozkaz wywołano
Zakuwano chłopaczynę, nie pytano o przyczynę
Przypisano mu winę, by szef pochwalił glinę
I z tym niby wyczynem, że niby potrafią
Cipy telewizyjne mówią, że walczą z mafią
Akcja trwała godzinę
Rodzinę zbudzono, rzucono na glebę
Wcześniej wyważono drzwi
Nigdy nie bądź pewien
Bo się zdziwisz, gdy ci
Z 997 ciebie napadną
Policja jest legalną bandą, powód zawsze znajdą
Dowód po ich stronie prawo, co ty na to
Typ ze szmatą się wozi, dzieciakom grozi
Unosi ton, kondon ma broń
Myśli, że wszystko może
Weź się goń od małolatów, prowokatorzy ataków
kolejne niewinne osoby
Uważaj, bo każdy z nas to potencjalna zdobycz
Ich przepisy to iluzja …
Nie daj się ogłupić …
Moja wina, moja bardzo wielka wina
Że żyję w świecie, gdzie liczy się każda chwila, każda godzina
Wszystko się łamie, wszystko przemija, coś rozpoczyna
Nie daj się złamać, bo człowiek jest winny
To dla ludzi, którzy własne wady wytykają innym
Ta kwestia jest czynnikiem nieomylnym
Tu diabeł gości, Warszawa miasto złości
To okaz pełni naiwności
Ukrytej przemocy w codzienności
do zawziętości, przestępczości
To czynnik zet bez litości
Gruby papier hajsu bezwzględności
Układy w parlamencie, fałszywe wzajemności
Subtelna aluzja rzeczywistości
Rozejrzyj się, masz wokół całą prawdę
Pamiętaj, zbieraj korzyści z tego dawkę
Jeden wybiera biblię, drugi strzykawkę
Otwórz okno na świat
Weź głęboki oddech, zabij strach, właśnie tak
Pedale, prowadzisz ludzi na sądową salę
A kurwy z twego fachu są bezkarne
Paragrafy prawne, ustawy, nic warte prawo
Dla chłopaka co od życia dostał mniej niż mało
Czy zastanawiało to kiedyś sędzinę
Że przypisano winę chłopaczynie
Który kradł by utrzymać rodzinę
Wpadł, bo nie miał na blat
Teraz na świat patrzy zza krat
Nie wystarczy? Przykład porównawczy
Pamiętasz akcję Słupsk?
Dzieciak oberwał policyjną lagą w mózg
Upadł i nie wstanie już, tętno nie pulsuje
Serce matki krwawi, pies winę tuszuję
To tylko jeden przykład, a boli
Nie zmienisz tego wbrew swojej woli
Czy widok tylu patroli zaspokoi społeczeństwo?
Czy czujesz bezpieczeństwo?
Ich przepisy to iluzja …
Nie daj się ogłupić …
Dziś teczki akt utajnione ściśle
Świadkowie mimo woli na dnie w Wiśle
Ktoś trzyma za sznurki i zagrywa zmyślnie
Jak capo di tutti capi
się nie kwapi, jak i jego stały klient
Szelma, prominent, immunitet chroni świnię
Byle sabotaż zrzednie mu mina
Ten dygnitarz z szatanem zawarł angaż
Teraz niemoralny szantaż
Dobrobytu aranż,, willa, garaż
Limuzyna, korpus dyplomaty dyrektywa
Za wszelką ceną podnieść życia stopę
W świecie gdzie milczenie złotem
Wytęż słuch, jestem tuż tuż
Ja i Koro, Pono, Mieron, Peper, Fusz
Elo, duchem bądź zdrów, bo bez tego ani rusz
Zipero crew, realiów kontrabanda
Kontra standard propaganda
Czysty hazard …
… to codzienność, brak skrupułów z konieczności
Moje bezpieczeństwo tylko w rękach opatrzności
W policyjnym państwie, to przeżycia forma
Tam gdzie nadużycia to już norma
Na własnej skórze odczute niejednokrotnie
W TV odwrotnie prezentują
Jak żyć bezpiecznie niby informują
Tych co się zbuntują, na demonstracji staranują bez wahania
I propaganda działa, kwitnie społeczna mania
Oglądania się na innych, szukania winnych
Kontrolowania, rutynowe spisywania, kolejny bęben
By w skutkach nie okazał się fatalnym
By nie dać satysfakcji psom
By nie stać się kozłem ofiarnym
Przypadki chodzą po ludziach cykliczne
Te słowa spontaniczne, dla niektórych zbyt cyniczne
Na próżno, ja nigdy nie zbastuję
Do jebanych norm się nigdy nie dostosuję
Bo wiadomo, że policja to jebane szuje
Jeden siedzi na stołku, drugi na ulicy obserwuje
Zobacz tylko jak skurwysyn się prostuje
Trzeci godność twą w zasranym notesie wpisuje
Konfident pucuje, pies się wczuwa
Bo następnego chłopaczynę żelazem zakuwa
On jebany wcale się tym nie przejmuje
Myśli tylko o tym, że ma władzę i że awansuje
Wojska dyga, do policji wstępuje
Większość nielegalnie i tak wiem, że pracuje
Stresuje, bo była i będzie zawsze taka sama
Teraz się wyżywa, w podstawówce katowali drania
Chama, wtedy nie miał czym się zasłaniać
Ani kim, teraz dla nich nienawiści wielki rym
Dla Z.I.P śmigam z tym
Proste, że on zdaje sobie z tego sprawę
HWDP na cały świat, a szczególnie na Warszawę
Ich przepisy to iluzja …
Nie daj się ogłupić …
Tradução da letra
Bom, bom, bom
Brutal de refeições, onde a foder трепа
A riqueza cega inveja
Etiqueta quebradiço branco costurar, sangrento бреха
A batalha ouvir o eco de
A vítima tipo, isso não é sorte
Recebeu a porra da boca e reclama
Isso não é novidade, não é Eureka
O ódio de sua justiça vai julgar
E assim foi e assim será
Despreocupada vida nunca virá
Muitas mentes, de geração em geração danificados
Envenenado, a mente não tem defeitos conceitos
Muitas pessoas até o fundo queimado
Seu trabalho árduo devastada
Ganhou, mal, sóbrios
Обгорелых, обгорелых, обгорелых
Jovens de sua cabeça raspada, a vida com medo de
Praticando inúmeros atos
Dá vida a um par de centavos привита
A partir deste quebra cabeça, gritando
Apenas espere, quando chegar a hora
Segurança massas de confiança às autoridades
Quem nos protege contra ela mesma
Para exibir a ordem foi chamado
Заковывали de um camponês, não perguntando sobre o motivo
Ele atribuiu a culpa por algo que o elogiou policial
E com este tipo de combate, de que eles sabem como
Clique aqui dizem que eles estão lutando com a máfia
A ação durou cerca de uma hora
A família acordou, jogado no chão
Anteriormente, a porta estava selado
Nunca tenha certeza de
Porque você vai se surpreender quando você
Com 997 te ataquem
A polícia foi legítima de quadrilha, a causa sempre disponível
A prova do seu lado direito, o que você diria sobre isso
Um cara com um pano brincando, as crianças ameaça
Ele levanta o tom, eu Condon tem uma arma
Acha que todos podem ser
Subir de jovens, provocadores de ataques
ainda de pessoas inocentes
Tenha cuidado, porque cada um de nós é potenciais presas
Suas receitas-ilusão …
Não обманывайся …
Minha culpa, minha grande culpa
Que eu vivo em um mundo onde é importante a cada momento, a cada hora
Tudo morre, tudo passa, algo começa
Não deixe quebrar, porque a pessoa é a culpa
É para as pessoas que as suas próprias falhas indicam outros
Esta questão é infalível fator
Aqui o diabo pessoas, de Varsóvia, a cidade de raiva
Esta é a manifestação da ingenuidade.
Invisível violência na vida cotidiana
a crueldade, o crime
Este é um fator de zet sem piedade
Papel espesso беспощадности
Acordo no seio do parlamento, a falsa reciprocidade
Um toque sutil para a realidade
Olhar ao redor, você tem toda a verdade
Lembre-se de recolher as vantagens desta dose
Escolhe a Bíblia, outra seringa
Abra a janela para o mundo
Respire fundo, mate o medo, assim
Viado, tu fazes as pessoas na sala do tribunal.
Mas os teus redemoinhos безнаказанны.
Legais cláusulas de leis, não vale nada da lei
Para um cara que da vida recebi menos do que um pouco de
Isto é, quando alguém pretendido, o juiz
Que a culpa fixado na camponeses
Que estava roubando para sustentar a família
Ele caiu, porque ele não tinha em cima da mesa
Agora, o mundo olha por grades
Não é suficiente? Exemplo de comparação
Você Se Lembra De Słupsk?
Ingênua, recebeu uma bala no cérebro polícia
Ele caiu e nunca mais se levantará, o pulso não pulsa
Coração de mãe sangra, a culpa é do cão
Este é apenas um exemplo, e isso dói
Você não pode mudar isso contra a minha vontade
Se vista de trás patrulhas satisfazer a sociedade?
Você se sente seguro?
Suas receitas-ilusão …
Não обманывайся …
Hoje, os documentos classificados estritamente
Testemunhas involuntariamente no fundo do rio Vístula
Alguém está segurando as cordas e toca intencionalmente
Como Capo di Tutti kapi
não kwapi, assim como sua permanente cliente
Desonestos, proeminente, a imunidade protege o porco
Apenas para sabotar o seu rosto
Este dignitário com Satanás fez o negócio
Agora imoral chantagem
A prosperidade arr,, moradia, garagem
A limusina, o corpo do diplomata directiva
Qualquer custo de levantar a vida de uma perna
Em um mundo onde o silêncio é de ouro
Treine a audição, eu estou perto.
Eu e Koro, Поно, Миерон, Пепер, Fusch
Elo, passa bem do espírito, porque, sem isso, nenhum passo
Zipero crew, a realidade do contrabando
Contra o padrão de propaganda
Puro jogo de azar …
... este é o diário, a falta de escrúpulos de consciência sobre a necessidade de
Minha segurança só nas mãos da providência
Na delegacia de polícia do estado, que é a sobrevivência forma
Lá, onde o abuso é já a norma
Na própria pele, é sentida de uma vez
Na TV, o vice-versa representam
Como viver com segurança vista informar
Quem se levantará, em uma demonstração de протаранят sem hesitação
A propaganda funciona, prospera social mania
Olhar para os outros, procurar culpados
O controle, a rotina de gravação, outro tambor
Para o resultado não ser fatal
Para não dar satisfação a cães
Para não se tornar um bode expiatório
Os casos vão de acordo com as pessoas circulares
Estas palavras espontâneas, para alguns é muito cínico
Em vão, eu nunca избавлюсь
A ебаным normas eu nunca приспособлюсь
Porque nós sabemos que a polícia - гребаные bastardos.
Um se senta em um banquinho, outro na rua olha
Olha, Como esse seu maldito retificado.
Terceiro, a dignidade do teu сраном bloco de notas e escreve
Конфидент peidos, o cão сопереживает
Porque a próxima camponês de ferro заковывают
Ele, aí ele não leva
Ele pensa somente que ele tem o poder e o que ele será atualizado
As tropas Дыга, a polícia entram
A maioria dos imigrantes ilegais e assim sabem que funcionam
O estresse, porque ela foi e sempre será o mesmo
Agora ele está na escola, e eles bateram o bastardo.
Hama, então não tinha nada a anular
Nem a Kim, agora, para eles, o ódio, a maior rima
Para Z. I. P VID com isso
Só que ele não entende isso
HWDP para todo o mundo e especialmente para Varsóvia
Suas receitas-ilusão …
Não обманывайся …